Granice narodowego wstydu i serwilizmu zostały trwale przekroczone! Podczas gdy prezydent Wołodymyr Zełenski bezczelnie promuje banderyzm, nadając ukraińskiej jednostce wojskowej oficjalne imię „Bohaterów UPA”, polskie władze z Donaldem Tuskiem na czele nie tylko milczą, ale wręcz atakują stronę patriotyczną! Tusk zrównuje decyzję Kijowa z obroną polskiego honoru przez prezydenta Nawrockiego, a lewica blokuje ustawy antybanderowskie. Czy rządzący ostatecznie wyparli się polskości? Udostępniajcie te fakty, niech cała Polska zobaczy te antypolskie elity!
1. Donald Tusk i „prawo do interpretacji” ludobójstwa
Wypowiedzi premiera Donalda Tuska po skandalicznym dekrecie Zełenskiego wywołały głębokie oburzenie. Zamiast twardej noty dyplomatycznej i natychmiastowych sankcji, Polacy usłyszeli festiwal relatywizmu:
-
Haniebne zrównanie stron: Tusk uznał za „równie niepokojące” zarówno nadanie jednostce imienia morderców z UPA, jak i decyzję prezydenta Karola Nawrockiego o odebraniu ukraińskiemu przywódcy Orderu Orła Białego za ten czyn.
-
Wielka ściema historyczna: Premier bezczelnie stwierdził, że „każdy naród ma prawo do swoich interpretacji”. Czy Niemcom i Rosji również damy prawo do „własnej interpretacji” zbrodni hitlerowskich i sowieckich? Prawda o bestialskim wymordowaniu ponad 100 tysięcy Polaków na Wołyniu jest jedna i nie podlega negocjacjom!
2. Festiwal dyplomatycznego frajerstwa MSZ
Na wyżyny absurdalnego bajdurzenia wspiął się również polski ambasador w Kijowie, Piotr Łukasiewicz (promowany wcześniej przez Wiosnę Roberta Biedronia). Oficjalnie ogłosił on, że „każde państwo ma prawo kształtować własną pamięć historyczną i wybierać swoich bohaterów”.
-
„Notki grozy” Sikorskiego: Szef MSZ Radosław Sikorski wtórował premierowi, pouczając Polaków, że „nie ma co się kłócić o przeszłość”, a polską godność rzekomo zabezpieczyła wysłana do Kijowa zakulisowa, negatywna opinia. Czy ktokolwiek wierzy, że banderowskie zapędy ukraińskich władz znikną po przeczytaniu niezobowiązującego listu z Warszawy?
3. Lewica blokuje prawo, a Kijów masowo stawia pomniki
Pełny obraz tej antypolskiej ferajny dopełnia postawa marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego. Lewica od miesięcy bezczelnie blokuje w parlamencie prezydencki projekt ustawy wprowadzający bezwzględny zakaz gloryfikowania banderyzmu na terenie Rzeczypospolitej. W tym samym czasie polskie pseudoelity ślepo obiecują Ukraińcom wejście do UE na naszych plecach.
-
Państwowy szowinizm kwitnie: Efekty tej uległości widać na ukraińskich ulicach. Masowe obchody urodzin Bandery, muzeum kata Szuchewycza, setki ulic imienia nazistowskich kolaborantów, wszechobecne czarno-czerwone flagi oraz uroczysty pogrzeb lidera OUN Andrija Melnyka z udziałem samego Zełenskiego.
4. Dlaczego pozwalamy sobą pomiatać?
Czas zadać fundamentalne pytanie: dlaczego państwo ogarnięte konfliktem, całkowicie uzależnione od polskiej pomocy militarnej, logistycznej i finansowej, bez której załamałoby się w pierwszych tygodniach, nieustannie okazuje pogardę wobec Polski i pamięci o ofiarach ludobójstwa?
-
Sługi narodu ukraińskiego: Odpowiedź jest prosta – ponieważ u władzy w Warszawie stoją ludzie bez krzty honoru i asertywności. Szantażują emocjonalnie Polaków wojną, każąc nam siedzieć cicho i znosić upokorzenia, podczas gdy Kijów systemowo buduje swoją tożsamość na micie morderców kobiet i dzieci.
KONIEC Z POLITYKĄ KLĘCZENIA I ULEGŁOŚCI! Relacje z każdym sąsiadem muszą opierać się na twardych warunkach, wzajemności i prawdzie historycznej. Potępienie zbrodniarzy z OUN-UPA oraz natychmiastowe odblokowanie ekshumacji to absolutny warunek jakichkolwiek dalszych rozmów i wsparcia!
PODAJCIE DALEJ TEN WPIS! Nie pozwólmy, aby uśmiechnięta koalicja wyciszyła temat kolejnej potwornej zniewagi ze strony Kijowa. Stańmy murem za prawdą i pamięcią o naszych przodkach! #WykastrowaniZPolskości #KoniecUległości #WołyńPamiętamy #TuskDoDymisji #PrawdaHistoryczna #Konfederacja