W rankingu „Gdzie rodzić” zdobyły 76 na 100 punktów. Były dumą Brzezin i całego województwa łódzkiego. Dziś położne dowiadują się z internetu, że ich oddział znika z mapy. Powód? Systemowe cięcia i centralizacja, która zmusza przyszłe mamy do rodzenia na SOR-ach lub w karetkach w drodze do oddalonego o 30 km szpitala.
1. Likwidacja sukcesu: Brzeziny na celowniku
Porodówka w Brzezinach to nie był "kolejny oddział". To miejsce, które wygrywało rankingi jakością opieki i empatią personelu.
-
Ranking ogólnopolski: 6. miejsce w kraju.
-
Ranking regionalny: Numer 1 w województwie łódzkim.
-
Metoda faktów dokonanych: Decyzja ogłoszona 1 kwietnia – personel myślał, że to okrutny żart. To pokazuje standardy komunikacji obecnej władzy z pracownikami ochrony zdrowia.
2. Statystyki wstydu: 42 zamknięte porodówki
Od początku kadencji rządu Donalda Tuska w całej Polsce zawieszono lub zlikwidowano już co najmniej 42 oddziały położnicze. To proces, który uderza w fundamenty państwa:
-
Kryzys demograficzny: Polska notuje najniższą liczbę urodzeń od II wojny światowej. Zamykanie bezpiecznych i sprawdzonych porodówek to gwarancja, że te statystyki będą jeszcze gorsze.
-
Strach zamiast opieki: Kobiety nie będą decydować się na dzieci, jeśli standardem ma być poród na zatłoczonym SOR-ze, pośród ofiar wypadków i traumatycznych zdarzeń.
3. Gdzie są "obrończynie kobiet"?
To pytanie musi wybrzmieć: Gdzie podziały się aktywistki z czarnymi parasolkami? Gdzie są posłanki lewicy, które tak chętnie krzyczą o prawach kobiet?
-
Gdy chodzi o aborcję – są wszędzie.
-
Gdy chodzi o godny poród i bezpieczeństwo noworodków – milczą, bo likwidacja odbywa się pod egidą rządu, który wspierają. To jest czysta hipokryzja. Prawdziwa walka o kobiety to walka o dostęp do lekarza, położnej i bezpiecznego szpitala blisko domu.
4. Rodzenie na SOR-ze? To nie jest ochrona zdrowia!
Pomysł, by zamiast wyspecjalizowanych oddziałów położniczych, kobiety trafiały na Szpitalne Oddziały Ratunkowe, jest skrajnie niebezpieczny. SOR to miejsce chaosu, walki o życie ofiar wypadków, miejsce, które nie zapewnia intymności ani sterylnych warunków niezbędnych przy porodzie. To cofanie polskiej medycyny o dekady.