Granica bezczelności została drastycznie przekroczona. Prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał dekret, na mocy którego ukraińskie Samodzielne Centrum Operacji Specjalnych „Północ” otrzymało oficjalne, honorowe imię „Bohaterów UPA”. Podczas gdy polscy podatnicy oddają miliardy na wsparcie Kijowa, strona ukraińska oficjalnie i na poziomie państwowym gloryfikuje formację odpowiedzialną za potworne ludobójstwo na Polakach. Gdzie jest reakcja polskiego rządu?! Czy godność narodowa została ostatecznie przehandlowana? Podajcie to dalej – prawda o Wołyniu nie da się zakneblować!
1. Państwowa gloryfikacja katów naszych przodków
Decyzja władz w Kijowie to potężny policzek wymierzony w naród polski i pamięć o ofiarach rzezi wołyńskiej. Przypomnijmy bezlitosne fakty historyczne:
-
Odpowiedzialność za ludobójstwo: Ukraińska Powstańcza Armia (UPA) to formacja, która w latach 1943–1945 dokonała systematycznej, zaplanowanej czystki etnicznej na ludności polskiej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
-
Krwawa niedziela i bestialstwo: W lipcu 1943 roku bojówki UPA przeprowadziły skoordynowany atak na blisko 150 polskich miejscowości, mordując bezbronnych ludzi tylko dlatego, że byli Polakami. Z rąk tych, których Zełenski nazywa dziś „bohaterami”, w okrutny sposób zginęło ponad 100 tysięcy kobiet, dzieci i starców.
2. Bezczelne tłumaczenia Kijowa i wybielanie historii
Strona ukraińska od lat stosuje tę samą, skandaliczną taktykę, próbując cynicznie argumentować, że to jedynie „przywracanie historycznych tradycji narodowego wojska”.
-
Fałszywa symetria: Ukraińskie elity forsują narrację o rzekomym „symetrycznym konflikcie polsko-ukraińskim”, próbując zrównać katów z ofiarami.
-
Blokada ekshumacji: Mimo upływu lat i płynących z Warszawy deklaracji o „przyjaźni”, Kijów wciąż bezczelnie blokuje legalne, pełne ekshumacje ofiar ludobójstwa, odmawiając zamordowanym Polakom prawa do chrześcijańskiego pochówku. Jednocześnie na panteony wynosi się postacie pokroju Andrija Melnyka czy Stepana Bandery, których formacje splamiły się współpracą z III Rzeszą.
3. Koniec polityki uległości – czas na twarde warunki!
Obecna polityka polskiego MSZ i rządu Donalda Tuska to pasmo nieustannych ustępstw. Dawanie bezwarunkowego wsparcia państwu, które w zamian pluje nam w twarz i depcze pamięć narodową, to prosta droga do utraty jakiegokolwiek szacunku na arenie międzynarodowej.
-
Koniec z klęczeniem przed Kijowem: Pomoc militarna czy humanitarna nie może być ślepa. Relacje z Ukrainą muszą opierać się na twardej, asertywnej dyplomacji.
-
Absolutne warunki wstępne: Potępienie zbrodniarzy z OUN-UPA, natychmiastowa zgoda na przeprowadzenie ekshumacji i pochówek wszystkich ofiar oraz zaprzestanie państwowego kultu morderców – to jedyna droga do jakichkolwiek rozmów o partnerskim sojuszu.
4. Pamięć to nasz święty obowiązek
Sojusze polityczne przychodzą i odchodzą, ale pamięć o zamordowanych rodakach to testament, którego nie wolno nam zdradzić. Nie wykażemy się dojrzałością, jeśli pozwolimy, by w imię bieżącej poprawności politycznej wymazywano prawdę o cierpieniu naszych przodków.
ŻĄDAMY STANOWCZEJ REAKCJI POLSKICH WŁADZ! Albo zaczniemy jako państwo egzekwować elementarny szacunek dla własnej historii, albo nikt na świecie nie będzie nas traktował poważnie.
UDOSTĘPNIAJCIE TEN POST MASOWO! Przełammy medialną zmowę milczenia wokół kolejnych skandalicznych decyzji Kijowa. Świat musi usłyszeć nasz głośny sprzeciw! #PrawdaOWołyniu #WołyńPamiętamy #KoniecUległości #StopGloryfikacjiUPA #SzacunekDlaOfiar