„Nie uważam go za zbrodniarza” – te słowa ambasadora Wasyla Bodnara o Romanie Szuchewyczu powinny zakończyć jego misję dyplomatyczną w Warszawie w trybie natychmiastowym. Zamiast tego mamy głuchą ciszę rządu Donalda Tuska. Czy cena za „dobre relacje” z Kijowem to zapomnienie o 100 tysiącach zamordowanych Polaków?
1. Kim był Roman Szuchewycz? Fakty, których nie zmieni żadna propaganda
Dla przypomnienia ambasadorowi Bodnarowi i milczącemu MSZ: Szuchewycz to nie tylko „ukraiński patriota”, to przede wszystkim:
-
Głównodowodzący UPA: Człowiek, który ponosi bezpośrednią odpowiedzialność za wydanie rozkazów do masowych mordów na polskiej ludności cywilnej na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej.
-
Oficer batalionu Nachtigall: Służący w formacjach kolaborujących z III Rzeszą.
-
Architekt ludobójstwa: To pod jego dowództwem oddziały OUN-UPA mordowały polskie dzieci, kobiety i starców ze szczególnym okrucieństwem.
2. Dyplomatyczna agresja Wasyla Bodnara
To nie pierwszy raz, kiedy ambasador Bodnar przekracza granice:
-
Groźby odwetu: Wcześniej straszył Polskę konsekwencjami za próbę penalizacji banderyzmu.
-
Prowokacja: Nazwanie hasła „Wołyń, pamiętamy” prowokacją to próba zakneblowania polskiej pamięci narodowej na naszej własnej ziemi.
-
Kłamstwo wołyńskie: Przyznanie, że „oddziały dokonywały zbrodni”, przy jednoczesnym wybielaniu ich dowódcy, to logiczny i moralny absurd.
3. Żądamy penalizacji banderyzmu!
Czas na twardą odpowiedź legislacyjną. Jako Konfederacja domagamy się:
-
Uchwalenia ustawy antieratywistycznej: Banderyzm, tak jak nazizm i komunizm, musi być w Polsce zakazany i ścigany z urzędu.
-
Noty protestacyjnej i wezwania ambasadora: MSZ musi przestać zachowywać się jak petent i zacząć działać jak gospodarz. Wybielanie ludobójstwa nie może pozostać bez odpowiedzi.
-
Wstrzymania ustępstw: Relacje z Ukrainą muszą opierać się na prawdzie historycznej i wzajemnym szacunku. Bez uznania win i zgody na ekshumacje nie ma mowy o „strategicznym partnerstwie”.
4. Ofiary Wołynia wołają o sprawiedliwość, nie o „dyplomatyczne wyczucie”
Nie pozwolimy, by polityczna poprawność wymazała krew przelaną przez naszych rodaków. Każdy, kto w Polsce propaguje kult morderców spod znaku tryzuba, musi liczyć się z konsekwencjami prawnymi.
Udostępniajcie! Prawda o Wołyniu nie jest prowokacją – jest naszym obowiązkiem. Ambasadorze Bodnar, w Polsce nie ma zgody na kult Szuchewycza!