Zamiast odpoczynku – drożyzna. Minister Hanna Cienkowska właśnie podpisała rozporządzenie, które nakłada tzw. opłatę reprograficzną na smartfony, tablety i komputery. To nic innego jak ukryty podatek od nowoczesności, który sfinansuje artystyczne elity i politycznych pupilków kosztem Twoich oszczędności! Udostępniajcie, bo chcą to przemilczeć!
1. Elektronika stanie się towarem luksusowym
Nie miejmy złudzeń – producenci nie wezmą tych kosztów na siebie.
-
Wzrost cen: Opłata zostanie doliczona do ceny każdego urządzenia. Smartfon dla dziecka do szkoły czy laptop do pracy będą kosztować od kilkudziesięciu do nawet kilkuset złotych więcej.
-
Uderzenie w najuboższych: Dla zamożnych to drobne, ale dla rodzin z trudem wiążących koniec z końcem, zakup niezbędnego dziś sprzętu stanie się barierą nie do przejścia.
2. Kto na tym zarobi? Jaś Kapela i koledzy
Pieniądze z tej opłaty mają trafić do organizacji zbiorowego zarządzania, które potem rozdzielą je między „artystów”.
-
Dotowanie ideologii: Zamiast na onkologię czy pomoc potrzebującym, setki milionów złotych z Twojej kaucji za telefon pójdą na wsparcie dla person, które często plują na polskie wartości, jak Jaś Kapela czy inni ulubieńcy lewicowych salonów.
-
Pasożytnictwo systemowe: Artyści powinni zarabiać na swojej twórczości, a nie na przymusowej zrzutce od każdego, kto kupuje tablet do czytania maili czy przeglądania internetu.
3. Dlaczego teraz? Strategia „pod osłoną nocy”
Podpisanie dokumentu tuż przed majowym długim weekendem to stara szkoła PR-u Donalda Tuska.
-
Ucieczka przed gniewem: Liczą na to, że grillowanie i wypoczynek odwrócą uwagę od kolejnego skoku na kasę.
-
Brak debaty: Tak ważne zmiany, uderzające w miliony użytkowników elektroniki, wprowadza się bez szerokich konsultacji, metodą faktów dokonanych.
4. Rządy Tuska: Podwyżki to jedyny stały element
Ten rząd nie ma pomysłu na naprawę ochrony zdrowia (18 mld deficytu w NFZ!), nie ma pomysłu na suwerenność energetyczną, ale ma absolutną fiksację na punkcie nowych podatków.
-
Najbardziej beznadziejna władza: W III RP nie było rządu, który z taką pogardą traktowałby finanse zwykłych obywateli, jednocześnie udając „uśmiechniętą” i „europejską” ekipę.
-
Hipokryzja: Mówią o cyfryzacji i nowoczesności, a jednocześnie obciążają podatkiem narzędzia, które tę nowoczesność umożliwiają.
5. Konfederacja mówi: DOSYĆ!
Nie ma zgody na finansowanie artystycznych elit z kieszeni ciężko pracujących Polaków. Sprzęt elektroniczny to dziś narzędzie pracy i nauki, a nie luksus, który można dowolnie opodatkowywać.
-
Żądamy wycofania opłaty: To rozporządzenie musi wylądować w koszu.
-
Stop dojeniu Polaków: Czas skończyć z polityką, w której za każdy błąd i zachciankę władzy płaci zwykły człowiek.
UDOSTĘPNIAJCIE TEN WPIS! Nie pozwólmy, by ten majówkowy skok na naszą kasę rozszedł się po kościach. Pokażmy im, że widzimy te gierki i nie zgadzamy się na droższą elektronikę dla „swoich”!