Mamy premiera, który potrafi w jednym tygodniu straszyć Polaków rychłym atakiem Rosji, a w drugim – z uśmiechem na ustach – odrzucić możliwość realnego wzmocnienia naszej obrony, byle tylko nie urazić „niemieckich panów”. To nie jest dyplomacja, to jest kapitulacja przed interesem Berlina ubrana w ładne słówka o solidarności!
1. „Nie podbierajmy” żołnierzy? Czyli bezpieczeństwo na pół gwizdka
Decyzja Pentagonu o wycofaniu 5 tysięcy żołnierzy z Niemiec była idealną okazją, by zawalczyć o stałe bazy w Polsce. Ale Donald Tusk uznał, że to „delikatna sprawa”.
-
Priorytet – komfort Berlina: Słowa o tym, że nie powinniśmy „podbierać” Niemcom wojska, to policzek dla polskiej racji stanu. Czy premier zapomniał, kogo reprezentuje?
-
Solidarność jednostronna: Niemcy przez dekady budowali Nord Stream II ponad naszymi głowami, ignorując nasze ostrzeżenia, a teraz Tusk martwi się, czy nie będzie im „smutno”, gdy Amerykanie przeniosą się kilkaset kilometrów na wschód?
2. Straszenie w „Financial Times” vs. rzeczywistość
Donald Tusk w brytyjskich mediach kreuje się na lidera, który jako pierwszy ostrzega Europę: „Rosja zaatakuje w ciągu miesięcy!”.
-
Perfidna gra strachem: Jeśli zagrożenie jest tak bliskie, to każda dodatkowa dywizja USA w Polsce jest na wagę złota. Odrzucenie ich w imię „europejskiej jedności” to dowód na to, że te wywiady to tylko PR-owa ściema mająca uzasadnić kolejne pożyczki i ustępstwa wobec Brukseli.
-
Niewiarygodność: Albo Rosja jest realnym zagrożeniem i bierzemy każdego żołnierza, jakiego nam oferują, albo Tusk nas po prostu okłamuje, by łatwiej było nam przełknąć zadłużanie państwa.
3. Pożyczka SAFE: 44 miliardy euro długu na 45 lat!
Już w ten piątek rząd planuje podpisać umowę na gigantyczną unijną pożyczkę.
-
Kredytowa pętla: 44 miliardy euro, które będziemy spłacać przez prawie pół wieku. To rekordowe zadłużenie naszych dzieci i wnuki.
-
Interes Berlina zadowolony: Niemiecki przemysł zbrojeniowy chętnie przyjmie te pieniądze, bo przecież „europejska solidarność” oznacza, że my bierzemy kredyt, a kupujemy u nich lub pod ich dyktando. Tutaj Tusk nie widzi problemu z „podbieraniem” pieniędzy z przyszłości Polaków.
4. Gdzie ta solidarność w drugą stronę?
Tusk powołuje się na solidarność tylko wtedy, gdy Polska ma z czegoś zrezygnować.
-
Pakt Migracyjny: Czy Niemcy wykazali się solidarnością, gdy forsowali przymusową relokację?
-
Mercosur: Czy Bruksela myśli o polskich rolnikach, otwierając rynek dla latynoskiej wołowiny, byle Niemcy mogli sprzedawać tam swoje auta?
-
Nord Stream: Czy Berlin myślał o solidarności energetycznej, budując rury z Putinem?
5. Niemcy nie mogli sobie wymarzyć lepszego rzecznika
Donald Tusk w roli premiera Polski to dla Berlina dar od losu. Żaden niemiecki kanclerz nie broniłby interesów Niemiec tak gorliwie, jak robi to szef polskiego rządu pod szyldem „europejskości”.
-
Wstyd na arenie międzynarodowej: Podczas gdy inne kraje (jak Rumunia czy Grecja) walczą o każdą amerykańską bazę, polski premier mówi: „nie, dziękuję, bo sąsiadowi będzie przykro”.
UDOSTĘPNIAJCIE! Niech cała Polska dowie się, jak Tusk handluje naszym bezpieczeństwem w zamian za poklepywanie po plecach w Berlinie. Polska zasługuje na premiera, który dba o polskie granice, a nie o niemiecki komfort!